DZIKA PRZĘDZA poziom II- nici z pokrzyw, z ostrożnia polnego, z wierzbownicy, igieł sosny, pałki wodnej.

Czy mogło być idealniejsze zwieńczenie letnich warsztatów? Może, ale wątpię.
Przędze, które zrobiliśmy (bo i ja byłam zarówno prowadząca, jak i prządką) to dzieła sztuki, dzieła uważnych rąk+natury
Mi w sercu umościły się najgłębiej przędze z ostu (delikatne, ulotne, mięciutkie) oraz wierzbownicy kosmatej.
